Rękodzieło drewniane

Rękodzieło drewniane drewnoRękodzieło drewniane

cieszy się coraz większą popularnością. Dzięki własnej pracy można stać się posiadaczem bardzo oryginalnych i niepowtarzalnych przedmiotów. To także świetny sposób oderwania się od rzeczywistości dnia powszedniego. Niektóre osoby nawet traktują wszelkie formy rękodzieła jako sposób na pozbawienie się stresu i zapomnienia o problemach. Praca z drewnem specyficzna także z tego powodu, że drewno jest surowcem w 100% naturalnym, a także wybaczającym błędy. Niektórzy mówią „po prostu będzie mniejsze”.

Rękodzieło to też pewien sposób na naprawę ewentualnych błędów. Na powyższym zdjęciu widzicie początek pracy nad stolikiem kawowym. Widzicie też, że używam narzędzi ręcznych mimo, że szybciej byłoby użyć frezarki i innych elektronarzędzi. Niestety narzędzia elektryczne nie dają tyle frajdy.

Rękodzieło drewniane Kreatywna praca i częste zmiany koncepcji.

Drewno ma to jeszcze to do siebie, że inspiruje. To nie tylko moje spostrzeżenia ale nawet tych osób, które budują domy z bali z serca Bieszczad. Mam tu na myśli firmę rodzinną Rutkowscy domy z bali z drewna. Wspominam o właśnie o tej firmie ponieważ domy, które budują są dziełem niepowtarzalnym i zrodzonym z wielu pomysłów. W przeciwieństwie do domów z drewnianych z płaskich bali obrabianych na maszynowo mają duszę. Mają w sobie coś nie powtarzalnego. Emanuje z nich natura drewna. Tym bardziej, że bale tych domów są korowane wodą aby pozostała idealna struktura drewna.

Rękodzieło drewno impregnacja zabezpieczeanie drewnaPomysł na końcowy efekt stolika

zaczął radzić się po wstępnej obróbce kawałka niby niezbyt ciekawie wyglądającej deski. Po wykonaniu rowka wokół stoliczka i wstępnym oszlifowaniu wyłonił się ciekawy rysunek słoi. Postanowiłem podkreślić rysunek drewna i uwydatnić to co stworzyła natura. Pierwotnie wydłutowany rowek miał zostać zalany barwioną żywicą. Ale skoro miał to być stoliczek kawowy to tak się stało 🙂 Wspomniany rowek pogłębiłem, zasypałem ziarnami kawy i zalałem przezroczystą żywicą. Całość została zabezpieczona olejem lnianym dwukrotnie. Do ostatniej trzecie warstwy użyłem oleju duńskiego, który zawiera w sobie olej lniany i olej tungowy. Dzięki żywicy tungowej warstwa blatu będzie utwardzona i odporna na uszkodzenia.

Obecnie stolik czeka na nogi, które kiedyś pod wpływem jakiegoś impulsu zapewne zrobię i złożę stolik w całość 🙂 Mam już pewne pomysły z jakiego materiału wykonam nogi. Być może będzie miedź. Zachęcam Was bardzo do pracy z drewnem. To naprawdę świetna sprawa.

Zapraszam na stronę Fundacji Zdrowie Natura i Ja – KLIKNIJ TU